Szmaragdów sznur pragnę mieć,

pochlebców tłum pragnę mieć.
Lecz na czas wojny podaruj mi
kropelkę biało-siwej mgły.
Lecz na czas wojny podaruj mi
kropelkę biało-siwej mgły.

Nie lękam się chłodu gwiazd,
choć wilczy tren zbudził nas.
Lecz na czas wojny, na czarne dni
podaruj mi krople mgły.
A na czas wojny, na czarne dni
podaruj mi krople mgły.

Chciałabym mieć sukień sto,
chciałabym mieć wielki dom.
A na czas wojny podaruj mi
wilgotne, purpurowe bzy.
A na czas wojny podaruj mi
wilgotne, purpurowe bzy.

Nie lękam się mroźnych zim,
wichury co w niebie śpi.
Lecz na czas wojny, na czarne dni
potrzebne mi twoje bzy.
A na czas wojny, na czarne dni
potrzebne mi twoje bzy.

Niech niebo nam deszcze śle,
niech żyta łan srebrzy się.
A na czas wojny daj Boże nam
jedynie zapomnienia dar.
A na czas wojny daj Boże nam
jedynie zapomnienia dar.

Nie lękam się świstu kul,
nie lękam się śnieżnych pól.
A na czas wojny daj Boże o!
ten jeden dar - pamięć złą.
A na czas wojny daj Boże o!
ten jeden dar - pamięć złą.
A na czas wojny daj Boże o!
ten jeden dar - pamięć złą.









Był sobie król

Był sobie paź
i była też królewna
żyli wśród róż
nie znali burz
rzecz najzupełniej pewna
Kochał ją król
kochał ją paź
kochali ją oboje
i ona ich kochała też
kochali się we troje

Lecz srogi los
okrutna śmierć
w udziale im przypadła
króla zjadł pies
pazia zjadł kot
królewnę myszka zjadła
Lecz żeby ci
nie było żal
dziecino ukochana
z cukru był król
z piernika paź
królewna z marcepana.