Baj, baj, baj, baj! - odpływam
Z biletem w jedną stronę.
Zmęczenia koniec, koniec dręczenia -
Znajdź sobie nowy obiekt.
baj, baj, baj, baj! - odpływam
Z biletem bez powrotu.
Męską ambicję gdzie indziej wyżywaj -
Ja spływam - pa! pa! - ja się zmywam!
Przesyłać ci będę puste koperty -
Niech myślą, że miłość wciąż trwa.
Pomysł jest nie mój, jest z innej piosenki -
Dla takich naiwnych jak ja.
Buty na nogi, makijaż na twarz -
Ciao, amore mio!
Kamyk zielony nic nie jest wart,
Tandetę zostawiam, adio!
Buty na nogi, makijaż na twarz -
Ciao, ciao amore!
Kamyk zielony nic nie jest wart,
Tandety ze sobą nie biorę!
baj, baj, baj, baj! - odpływam
Z biletem w jedną stronę.
Męczenia koniec, koniec dręczenia -
Znajdź sobie nowy obiekt.
baj, baj, baj, baj! - odpływam
Z biletem bez powrotu.
Męską ambicję gdzie indziej wyżywaj -
Ja spływam - pa! pa! - ja się zmywam!
Żegnaj więc, żegnaj,
Bądź wreszcie szczęśliwy -
Pa! Ciao amore!
Pakuję do torby
Swe stare sukienki,
Niczego twojego nie biorę.
Buty na nogi, makijaż na twarz -
Ciao, amore mio!
Kamyk zielony nic nie jest wart,
Tandetę zostawiam, adio!
Buty na nogi, makijaż na twarz -
Ciao, amore mio!
Kamyk zielony nic nie jest wart,
Tandetę zostawiam, adio!
Baj, baj, baj, baj, baj, baj!
Baj, baj, baj, baj, baj, baj!
Baj, baj, baj, baj, baj, baj!
Baj, baj, baj, baj, baj, baj!
Baj, baj!
Żabie uda, raki i ślimaki
Gdy to widzę, to mnie zaraz mdli
Egzotyczne, dzikie te zwierzaki
Najwyraźniej nie pasują mi
Żabia nóżka raczej nieciekawa
Łatwo wyrwać, złamać nóżkę tą
Żabia nóżka taka chuderlawa
Za to moja noga jest jak dzwon
Jest bardzo wesoło
Szwedzki stół się gnie
Leci kupa śmieci
Wszyscy bawią się
Impreza na medal
Leję sobie w szkło
Tego i owego
A także to tamto
Przełamuję niechęć do ślimaka
A w marzeniach jestem sam na sam
Z tym facetem, który nie wie
Że posiada klucz do raju bram
Czy wypijesz ze mną słodkie wino
Spójrz w me oczy, a zobaczysz, że
rzucimy na grilla żar - kiełbaski dwie
Do białego rana zabawimy się